• Wpisów: 464
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 00:02
  • Licznik odwiedzin: 629 154 / 3443 dni
 
irminastyle
 
Dzisiaj mam dla Was naprawdę wyluzowany wpis, bez zadęcia i stylizowania się :)
Jednym z moich ulubionych sportów jest jazda na rowerze. Jakoś nadal nie przepadam za bieganiem, nie mówiąc już o tym, że często po nim bolą mnie kolana. Od początku kwietnia nie chodzę już na siłownię i mimo, że nie zależy mi jakoś specjalnie na idealnie szczupłej sylwetce i czuję się dobrze we własnej skórze, co jakiś czas poruszać się trzeba. Czasy, kiedy byłam chuda i wysportowana minęły w moim przypadku  z początkiem liceum, wraz z narastającymi kłopotami z kolanami i drastycznym spadkiem częstotliwości uczęszczania na liczne zajęcia sportowe. Wyobrażacie sobie, że kiedyś przy moim prawie aktualnym wzroście ważyłam 52kg? :) Już chyba zapomniałam jak to było nosić rozmiar 36/38. Ale w sumie jakoś mi to nie przeszkadza...
Jedną z wielu rzeczy, za które kocham mój rodzinny Poznań, są liczne wspomnienia nad jeziorem Malta. Pierwsze randki, spacer po zamarzniętym jeziorze, koncerty, kino w plenerze, ale przede wszystkim piękne zachody słońca, które obserwowałam wielokrotnie m.in, przez całe zeszłe lato. Krótkie wypady rowerowe samotnie, lub z przyjaciółmi stały się już moją małą tradycją i chyba nie wyobrażam już sobie co najmniej 2 razy w tygodniu nie ujrzeć widoku pięknego nieba o zachodzie słońca, nad Maltą :) W końcu trasa z domu, nad jezioro i z powrotem to tylko 17km, czyli godzina jazdy :)
W bonusie do dzisiejszej stylizacji, nowa autorska nerka i młodszy brat :)

Miłego wieczoru
Irmina

NERKA: IRMINASTYLE
Bluza: Choies.com
Okulary: Choies.com
Czapka, bransoletka: Allegro
Buty: Puma
Zegarek: Parfois
Spodenki: New Yorker

WIĘCEJ ZDJĘĆ: www.irminastyle.com/2013/05/malta-lake.html

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego