• Wpisów: 464
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 00:02
  • Licznik odwiedzin: 640 188 / 3898 dni
 
irminastyle
 
Na przestrzeni lat, w ciągu których prowadzę bloga, jednym z najczęściej zadawanych przez Was pytań w wiadomościach i mailach do mnie było: Jak zacząć szyć? Zawsze odpowiadałam na nie indywidualnie i w miarę wyczerpująco. Sama więc się sobie dziwię, jakim cudem nie zrobiłam jeszcze na ten temat osobnego posta? :)
Nie jestem oczywiście żadnym ekspertem od krawiectwa i jak dobrze wiecie, nie jestem nawet po żadnym kursie krawieckim, ale doskonale wiem, jak to jest zaczynać naukę szycia od zera, samemu i bez niczyjej pomocy. Dla chcącego nic trudnego. Potrzebnych jest tylko kilka zasobów :)

DSC06225.JPG

1. Spraw sobie maszynę do szycia.
Jaką maszynę do szycia kupić? Niestety tego akurat Wam nie powiem, gdyż nigdy żadnej nie kupowałam. Moja maszyna to kompletny staroć, jednak stworzyłam już na niej dobrych kilkaset rzeczy. Myślę, że najważniejsze jest to, aby ona po prostu była. Jeżeli kogoś nie stać na zakup nowej, a ma taką możliwość, myślę, że wykopki ze strychów lub maszyny po babciach również się nadadzą. Podobno jednak można całkiem tanio kupić maszynę do szycia nawet w Lindlu i Auchan i to o całkiem dobrych parametrach. Nawet mnie nie jest potrzebny sprzęt z tysiącem ściegów, hafciarką i wyświetlaczem LCD. Chociaż chętnie bym taki przetestowała :)
Nie używam również owerloka, gdyż nie stać mnie na osobny sprzęt tego typu, ale staram się za to wykańczać ubrania w inny sposób, bo zawsze muszą dla mnie wyglądać estetycznie.

2. Zaopatrz się w "pomoce naukowe".
Jako, że jestem osobą upartą, nie lubiąca kopiować innych oraz niestety niesłuchającą rad, od samego początku wolałam szyć wszystko sama. Ucząc się szycia jako świeżo upieczona osiemnastolatka, nie przejmowałam się opinią mamy, która ma w tej kwestii spore doświadczenie. Ku jej rozpaczy, umieszczałam zaszewki po swojemu, zdarzało mi się uszyć coś za krótkiego lub ciasnego, zmarnowałam kilka kuponów materiału. Szybko jednak uczyłam się na własnych błędach i nabierałam wprawy. Interesowały mnie tylko moje prywatne postępy, nie wstydziłam się nosić źle odszytych ubrań, byłam uparta jak osioł! :) Na ten moment mogę Wam poradzić: NIE BIERZCIE ZE MNIE PRZYKŁADU! :)
Na pewno większość z Was kojarzy taka gazetę jak Burda. Jest to miesięcznik o modzie i szyciu, zawierający gotowe wykroje i wskazówki dotyczące krawiectwa. Mimo, że moja mama posiada cały stos numerów z lat 80'tych i 90'tych jakoś nigdy nie korciło mnie aby je przewertować i zaczerpnąć z nich gotowy wykrój. Szczerze? Byłam odrobinę głupia i zamiast odrysowywać wykrój na bluzkę od pasującego do mnie t-shirtu, mogłam go sobie zwyczajnie zaczerpnąć z Burdy. Jednak oczywiście uwielbiam sobie sama wszystko utrudniać :)
Moja opinia jest jednak taka: jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z szyciem i nie macie o nim pojęcia, polecam Wam  kupić specjalne wydanie Szycie krok po kroku. Jest to dodatkowe wydanie Burdy, wydawane dwa razy w roku. Zawiera wiele prostych, klasycznych wykrojów idealnych dla początkujących np. na klasyczną bluzkę, t-shirt, proste sukienki, rozkloszowane spódnice. Sama czerpałam z niego wykrój np. na spodenki. Jeżeli chodzi o właściwy magazyn Burda, to go nie kupuję (w całym swoim życiu kupiłam 4 numery), zazwyczaj bazuję na własnych wykrojach, które modyfikuję. Styl prezentowany w tej gazecie często odbiega od mojego, a wykroje na stroje w nim prezentowane często na przestrzeni lat się powtarzają! Niestety uważam, że Burda prezentuje styl nieco na jedno kopyto :) Jeżeli jednak przeglądając ten magazyn natraficie na interesujący Was fason, to nie krepujcie się z zakupem, każda inspiracja do nauki szycia jest dobra, Burda trzyma wysoki poziom i to trzeba jej przyznać.
P.S. Korzystając z gotowych wykrojów, musisz pamiętać, aby dopasować je rozmiarowo do swojej sylwetki. Pamiętaj o wcześniejszym zmierzeniu się!

DSC06189.JPG

3. Przybory potrzebne do szycia.
Oprócz oczywistej maszyny do szycia przydadzą się nam takie dodatki jak:
- ostre nożyczki, najlepiej długie (bez tego ani rusz, nożyczki do papieru odpadają!!!)
- miara krawiecka
- szpilki + puduszeczka
- igły do szycia ręcznego
- małe szpulki do nici
- igły do maszyny
- stopka do wszywania zamków krytych (jeśli ktoś chce się nauczyć takowe wszywać)
- małe nożyczki do prucia (uwaga, ja używam w tym celu małych nożyczek do paznokci o prostych ostrzach, są świetne! :)
- pergamin do tworzenia wykrojów + kalka

DSC06193.JPG

DSC06197.JPG

4. Tkaniny. Jakie i skąd?
Nie jestem fanką kupowania materiałów przez internet. Właściwie to przez Allegro kupuję jedynie tiul, oraz raz zdarzyło mi się zamówić imitację futra z lamy bo nigdzie nie mogłam takiej dostać. Jeżeli chodzi o tkaniny, to kupuję je w Poznaniu w sklepach Bławatek. Mieszkając w Warszawie kupowałam na Madalińskiego 4, tuż pod moim blokiem :) Jednak szczerze mówiąc różnica w cenach pomiędzy tymi dwoma miastami jest wyraźna i mieszkając w Warszawie prawie przez 8 miesięcy, nadal głównie kupowałam w rodzinnym Poznaniu.
Zakup tkanin zazwyczaj odbywa się na dwóch zasadach: albo wymyślę sobie jakiś projekt w głowie i szukam do niego odpowiedniego materiału, albo jakaś tkanina spodoba mi się w sklepie i dopasowuję do niej odpowiedni fason.
Na pewno ważne dla mnie są ich właściwości. Unikam szycia z tkanin sztucznych i elastycznych (które są trudne w obsłudze i zaczynając szycie od nich można się zniechęcić). Uwielbiam wszelkie tkaniny naturalne, zwłaszcza bawełny, ewentualnie z domieszkami, które są naprawdę miłe w szyciu, do tego łatwo się je wykraja. Len niestety mocno się gniecie, aksamit siepie. Lubię również jeans oraz żakard, nie polecam również na sam początek szyfonu. W każdym razie najważniejsze jest to, aby przed zakupem materiał dotknąć i ustalić jego przeznaczenie.
Dla osób początkujących, polecam szycie z tkanin nieco tańszych, tak aby w razie czego nie było ich szkoda, często w sklepach są specjalne kosze z resztkami materiałów, które można zakupić w naprawdę atrakcyjnych cenach.

DSC06199.JPG

5. Miejsce do szycia.
Broń Boże nie róbcie tak jak ja i nie szyjcie na niskiej ławie :) Jeżeli ważny jest dla Was Wasz kręgosłup, znajdźcie sobie wygodne miejsce przy stole gdzie będziecie w stanie rozłożyć wszystkie przybory i tkaniny, najlepiej w komplecie z wygodnym krzesłem z oparciem. Ważne jest również dobre oświetlenie. Moja maszyna od ponad półtorej roku ma przepaloną żarówkę i muszę wspomagać się dodatkowa lampą :)

6. Co uszyć sobie na początek?
Aby nie zniechęcić się już na samym początku, polecam szycie łatwych rzeczy. No chyba, że ktoś jest taką wariatką jak ja i na pierwszy ogień bierze na cel balową suknię :)
Myślę, że rozkloszowana spódnica (na suwaku lub gumie), torba-worek, kosmetyczka lub top bez ramiączek odcinany pod biustem, nie będą stanowiły trudnego wyzwania. Nie potrzeba do nich nawet żadnych wykrojów. Z czasem oczywiście warto podnosić sobie poprzeczkę i przerzucić się na coś trudniejszego. Niektórzy zamiast szycia od zera, wolą też przerabiać sobie ubrania.

No cóż Moi Drodzy, to by było na tyle jeśli chodzi o moje rady :) Nie zapominajcie, że w szyciu liczą się przede wszystkim cierpliwość i zapał do pracy! Nic się samo nie uszyje, trzeba poświęcić na to trochę czasu, ale gwarantuję Wam, że satysfakcja będzie dla Was ogromna!
Jeżeli macie do mnie również jakieś pytania, albo propozycje innych postów: piszcie śmiało!

Irmina

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
Wikistrony: