W czwartek o świcie udałam się do Łodzi na mój pierwszy łódzki fashion week. Niestety następnego dnia musiałam już wrócić do Poznania, kolejny raz musiałam darować sobie udział w tej imprezie, ze względu na zjazd na studiach. Kończę licencjat, więc dla mnie niestety są rzeczy ważne i ważniejsze...
O Fashion Philosophy Fashion Week Poland, słyszy się różne rzeczy. Najczęściej jest to narzekanie na organizację i tłok, więc byłam ciekawa jak to wygląda naprawdę. Będąc tam tylko na jeden dzień i to w dodatku w ten pierwszy, kiedy dzieje się niewiele, a ludzi jest mało, nie mogę obiektywnie ocenić jak to wszystko funkcjonuje. Akredytacją bloggera odebrałam błyskawicznie bez stania w kolejkach, torbę pozwolono mi przechować w szatni, miałam dostęp do press roomu, wszędzie dostępny był internet przez wi-fi, każdy był dla mnie miły. Jeżeli miałabym już na coś narzekać jako obserwator, to na przebieg konkurs Akcja Redakcja Elle, w którym brali udział moje znajome blogerki i blogerzy.
W czwartek na FW w sferze Out of Schedule, odbywają się pokazy projektantów awangardowych i młodych talentów. Co pół godziny można było obejrzeć kolekcję każdego z nich, a w miedzy czasie na gości czekał showroom, w którym aż roiło się od pięknych ubrań, dodatków, książek o modzie oraz ciuchów vintage.
Naprawdę, żałuję, że nie mogłam zostać do końca ale moje studia już nie pierwszy raz zniszczyły mi plany. Uważam, że ta cykliczna impreza zdecydowanie ma przed sobą przyszłość i będę obserwowała jej dalsze poczynania. Chodzi przecież o nasza polska branżę mody, która mam nadziej będzie rozwijała się jeszcze prężniej

Przed Wami garstka zdjęć z czwartku.
Irmina
Wiele, wiele więcej zdjęć:
irminastyle.blogspot.com/(…)fashion-philosophy-fash…
-
Satin-Black:
-
Kusia:
-
juDyyta:
Pokaż wszystkie (15) ›